Feng Shui – bierzemy się za porządki

Feng Shui

 

Zdaję sobie sprawę, że to, o czym teraz piszę, bez większego problemu z pewnością znajdzie w Internecie lub w książkach. To fakt, ale informacje podawane w Internecie czy nawet w książkach nie zawsze do mnie przemawiały. Potrzebowałam dowodów, niestety. Nie od razu potrafię we wszystko uwierzyć. I właśnie, często zdarzało się, że to co napisane w książkach, nie zawsze się mi zgadzało z tym, czego ja doświadczałam eksperymentując na sobie. Postanowiłam więc sama sprawdzić kilka ustawień i teraz chcę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i doświadczeniami.

W książkach bardzo często piszą w odniesieniu do całego domu a trudno, aby wszyscy mieszkali we własnych jednorodzinnych domkach, w dodatku zaprojektowanych zgodnie z feng shui. Dlatego przystępując do zagospodarowania przestrzeni najpierw zaczęłam od własnego pokoju.

Porządki – to jakby przymus zanim weźmiemy się za resztę.

Przede wszystkim musiałam posprzątać w moim pokoju i nie chodzi tutaj mi o powycieranie tylko kurzu. Przede wszystkim musiałam zacząć od uporządkowania w szafach, dokumentach itp. Wszystko musiało mieć swoje miejsce, dopiero wówczas mogłam skupić się na poszczególnych elementach pokoju.

Kiedy już sprzątniecie w pokoju od którego zaczniecie eksperymentować, to powinniście wiedzieć, że najperw musicie zacząć od podzielenia pokoju na 9 kwadratów (tak jak przedstawiam poniżej).

Najlepiej jest nałożyć ten schemat  na swój pokój. Pamiętajcie jednak, że poniższą mapę należy zawsze tak nakładać, aby linia „Wiedza, Kariera i Pomocni ludzie” znajdowała się przy wejściu.

Powodzenia!